No weź się wpisz...


I am the sleepless...



Currently solving #60 level of Zest Online Riddle






My Recent Tracks.



Archiwum

2006
styczeń
2005
grudzień
listopad
czerwiec
luty
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj



Linki

See the sadness in your eyes...

nienarodzone
julia...

Różne strony

Zest Online Riddle Jak masz trochę czasu i lubisz dziwne zagadki - zakochasz się w tym :P
Moje Last.fm/Audioscrobbler Zobacz sobie czego słucham :P
Metal Storm Świetna stronka, mój nałóg ;)
Dark Lyrics świetna stronka z tekstami
kwestionariusz prousta mój, oczywiście
Ebaum's World coś na poprawę humoru ;) dużo fajnych i śmiesznych rzeczy

Blogi
.:nata:.
.:girlaen-tasartir:.
.:children of the worse god:.
.:tears of the dragon:.
.:apocalyptica:.
.:jaa:.
.:collien-dreams:.
.:lotr:.
.:gabby:.
.:deepdown:.
.:forever yours:.

Blogi znajomych

dacar jego ciemność...
corrine blog eli :)

Muzyka

Lacrimas Profundere
Katatonia
Anathema
Paradise Lost
Enya
Type O Negative
Moonspell
StrommoussHeld
Flowing Tears
Bjork
The Gathering
Naamah
My Dying Bride
Moonlight
Artrosis
Theatre of Tragedy
Apocalyptica
Delight
Nightwish
Pink Floyd
Opeth
Twelfth of Never
Mortal Love
Closterkeller
Within Temptation



blog.pl
Zapraszam...
Jakby kogoś interesowało...

Mój photoblog


Tutaj raczej rzadko cokolwiek będzie sie coś pojawiało, tam wręcz przeciwnie.


PS. Niech moc Chucka Norrisa i jego Kopa z Półobrotu bedzie z Wami! :]

warkaa 2006-01-30 10:58:26
skomentuj (6)
Dzisiaj Hunter!!
No więc... (cicho, wiem że się nie zaczyna zdania od "więc" :P ) za niecałą godzinę wybieram się do RudeBoy Clubu na koncercik mojego kochanego Huntera! Oj będzie się działo... ;) A to już będzie drugi raz - na MH Festival wymietli :P No cóż, w końcu to Hunter, jestem pewna że teraz bedzie równie wymiatająco. :] Jak wrócę i mi się będzie chciało to napisze jak było. :D


[np] Hunter - Osiem

warkaa 2005-12-08 17:14:23
skomentuj (0)
...
Nowa notka, tylko po to żeby nie było że nie żyję. :P

Może niedługo coś napiszę. Albo tu, albo gdzie indziej. Jak gdzie indziej, to powiem gdzie. :P


song for now... Enya - Athair Ar Nearmh
warkaa 2005-11-21 23:03:29
skomentuj (1)
Mystic Festival 2005 - WYMIETLI
Moja relacja z Mystic Festival 2005

No więc, zaczęło się już samego rana, wstałam, w nerwowej atmosferze przegryzłam coś i spakowałam się, i aż do czasu wyjazdu chodziłam tam i z powrotem podekscytowana, aż nie dało się ze mną wytrzymać, Po stoczeniu wojny z mamą, aby wyjechać jak najwcześniej, wreszcie udało mi się namówić ją do wyjechania. Na miejscu szybko pożegnałam się i wyruszyłam na poszukiwanie reszty Rockowej ekipy. Zadzwoniłam do Juki (albo ona do mnie, nie pamiętam) i w miarę sprawnie odnaleźliśmy się. Stanowiliśmy silną 6-osobową grupę (:P) w której skład wchodzili: Meggy, Juka, Dacar, Szymon, kumpel Szymona, i ja, czyli Warkaa. Po ustaleniu zbyt małej ilości napojów postanowiliśmy udać się do pobliskiego Carrefouru po wodę. Przy okazji zakupiliśmy także markery, którymi okrutnie potraktowaliśmy prześcieradło Szymona, w ten oto sposób powstała flaga Rock Nocy z naszymi autografami. Po jakimś czasie i wielu minutach oczekiwania, w końcu zaczęli wpuszczać na stadion. Nieśpiesznie ustawiliśmy się w kolejce, a i tak udało nam się dostać paski do snakepitu, czyli jak się później przekonałam, najlepszego miejsca z możliwych :P W międzyczasie dołączyli do nas Kajetan, Kasia i Wacław, wiec ekipa troszkę się powiększyła. W końcu dostaliśmy się na stadion. Słonko nieźle dawało, jednak dzięki zakupionej wodzie i zimnych prysznicach z węży dało się przeżyć, i to całkiem nieźle ;) W końcu zaczęło się... na początek Dragonforce, zespół do którego nie byłam przekonana jako że power metal to nie moja bajka... jednak nawet mi się podobało (mimo piejącego wokalisty), i całkiem nam się z Meggy podobał japoński gitarzysta :P:P:P Potem Frontside - ostatnio nawet ową kapelę polubiłam, więc i koncert mi się podobał, mimo że i death metal to nie to, co tygrysy lubią najbardziej. Potem Primal Fear, zespół, którego nie znałam a po tym występie jestem całkowicie na NIE. Mało nie umarłam ze śmiechu na widok wokalisty w lateksowym topie, a już co dopiero kiedy zaczął śpiewać. No cóż, ale nie wszystkim można dogodzić. ;) Potem Behemoth. Za tym zespołem zdecydowanie nie przepadałam, i to się akurat nie zmieniło, ale całkiem obiektywnie przyznaję - wymietli. Pod wpływem potężnego blastu i niesamowitych bębnów ziemia niemal się trzęsła. Nie wiem tylko jak Nergal wytrzymał w tych swoich Demigodowych ciuchach, naprawdę. :P Następnie na scenę wkroczył Kreator. I oni nie należą o moich ulubionych zespołów, ale występ był ciekawy. Mimo, że nadal nie jestem zainteresowana tym zespołem. :P Potem kapela, na którą chyba najbardziej czekałam - Nightwish. Wbiłyśmy się z Meggy troszkę bardziej w przód, i... cóż mogę powiedzieć, po prostu potwierdzili klasę. Brzmieli wspaniale, Tarja wyglądała pięknie, i w ogóle było niesamowicie. A gdy jako ostatni utwór zagrali Ghost Love Score, niemal unosiłam się ponad publicznością z zachwytu. ;) Przyszedł czas na gwiazdę wieczoru, Iron Maiden, wraz z mistrzem ceremonii, Bruce'em Dickinsonem. Tym razem z Kasią podeszłyśmy bardziej do przodu trochę się poruszać. (Dzięki, Kasia, było super :P) Mimo ze grali tylko utwory z 4 pierwszych płyt, i prawie nie zagrali moich ulubionych kawałków, to koncert był po prostu wspaniały. Niespożyta energia Dickinsona, wspaniałe show i dialogi z publicznością sprawiły ze atmosfera była cudowna. Mogliby tak grać przez wieczność, zresztą Nightwish też ;) Niestety, koncert dobiegł końca i trzeba było się pożegnać. Z żalem pożegnałam wszystkich i poszłam sobie do samochodu, po czym wróciłam do Bielska.

Ludziska z czata i spoza: dziękuje Wam bardzo, byliście wspaniali!!!! Mam nadzieję, że to nie był nasz ostatni koncert razem i że jeszcze gdzieś uda nam się spotkać. Musi się udać, no. :P





JA-CHCĘ-JESZCZE-RAZ!


song for now... Nightwish - Ghost Love Score (zagrali to! zagrali! ;))

warkaa 2005-06-03 21:37:30
skomentuj (8)
Eddie Rips Up Mystic Festival 29.05.05. Chorzów!!!!!!!!!!!
Wybaczcie mi proszę to dlugaśne milczenie na blogu, ale jakoś mi się nie chciało nic pisać. :P [hehe szczerość] W każdym razie teraz jest powód, i to JAKI! 29 maja w Chorzowie zagra Iron Maiden, a co najważniejsze, NIGHTWISH! A co jeszcze ważniejsze, ja tam będę!!! I nie tylko ja. Po prostu mam do powiedzenia tylko jedno:

WARKAA & SARLI RIP UP MYSTIC FESTIVAL - 29.05.05! :D :D :D


ps. To cudo niedługo będzie moje:




ps2. Z tej okazji zarzuciłam nowego lay'a. :)


song for now... Nightwish - She Is My Sin (mam nadzieję że to zagrają ;) )

warkaa 2005-02-15 21:56:59
skomentuj (9)
...

Tak sobie pomyślałam, że może wrzucę tu któryś z moich wierszy... ostatnio piszę ich całkiem sporo, niektóre pokazuję, niektóre nie... napiszę tutaj jeden, który bardzo spodobał sie kilku osobom, które także sporo piszą. Co prawda wiersz jest po angielsku, jak zdecydowana większość tego co piszę... nie wiem czemu, jakoś wolę po angielsku. No więc, czytajcie i miło widziane komentarze.


For aye...

I'm sitting here
alone
in this empty room
empty, but full of thoughts...
Shapes are creating in the smoke
shadows on the wall
Who are you?
This silhouette I see through the mist
strange, but familiar...
A ray of moonlight drops through the broken glass
I can see the silhouette
of an angel
spreading his wings to fly
Is this a vision
or reality?
One look into the angel's eyes
I fall into oblivion
once and for all...

First ray of sunlight drops through the window
shines on empty walls
and this empty body
For my soul, it's not here anymore
now it's flying high, on the wings of a strange angel
...for aye
an angel of shadow



song for now... Anathema 'Parisienne Moonlight'

warkaa 2004-12-31 00:06:39
skomentuj (2)
bez sensu...
No więc. Nie wiem co napisać. Tak mi się jakoś zachciało coś tu napisać, ale nie wiem co. Więc ta notka będzie bez ładu, składu i sensu.

Bo ja coś sama ostatnio jestem bez ładu i składu, a wszystko co robię i co się dzieje jest pozbawione sensu. Jakoś tak. I w ogóle caly czas czuję taką pustkę, że czegoś mi brakuje, niby wiem czego, a właściwie nie wiem, albo mi się wydaje że wiem, albo że nie wiem... [mówiłam, że będzie bez sensu]. Ale tak się właśnie mam ostatnio, już czasem sama nie wiem co czuję. W ogóle występuje u mnie całkowity zanik chęci do działania ostatnio. Powinnam się starać w szkole żeby się dostać do Żeromskiego ale mi się nie chce, nie mam żadnej mobilizacji. I już mam w ogóle dość tej szkoły i mojej klasy, która robi się coraz bardziej niezgrana. No nie, no dobra, dzisiaj to nawet nam sie udało zgrać, co zaowocowało wygranym konkursem kolęd i bardzo sympatyczną atmosferą na wigilii klasowej. ;) Nie no dobra koniec smęcenia... na razie jest dobrze bo jest wolne, są święta i może odpocznę trochę... i tak będe musiała czzytać lektury na olimpiadę ://// Ech no trudno jakoś przeżyję. A tak poza tym mam wreszcie, po 6 latach oczekiwania, porządnego, nowego kompa i nareszcie wszystko chodzi jak należy... przynajmniej na razie. I co jeszcze miłego, oczekuję niecierpliwie aż mi przyślą koszulkę z Anathemy którą zamówiłam i nie mogę się doczekać.

Dobra kończę tą chaotyczną notkę lepiej bo jeszcze coś dziwnego powychodzi... jestem już zmulona trochę właśnie skończyłam grać w śmieszne Alien Nations 2 [fajna gierka ale banalna :] i tak mnie coś natchnęło na notke i słucham mocnych nocnych i na razie jest git... właśnie leci Lacuna Coil, akurat mój ulubiony ich kawałek. To jak mówiłam, kończę. Wybaczcie mi te bzdury które tu wypisałam.

3mta się.


song for now... Lacuna Coil 'Purify'

[śliczny kawałek...]

warkaa 2004-12-23 01:34:41
skomentuj (2)
...


DARRELL "DIMEBAG" LANCE ABBOTT
R. I. P.


Zostaniesz zapamiętany na zawsze, Dimebag, Ty i Twoja muzyka... Będziesz żył zawsze w sercach Twoich fanów.





A mnie tylko zastanawia jedno... dlaczego dla niektórych życie człowieka znaczy tak niewiele?


Rest In Peace, Dimebag... [`] [`] [`]


song for now... -

warkaa 2004-12-12 21:36:16
skomentuj (1)
szok :|
no więc dokładnie... szok :| dostałam się do drugiego etapu tej śmiesznej olimpiady z polaka... jako jedyna ze szkoły :| żeby nie było mało, to na 47 możliwych punktów zdobyłam 43. natomiast reszta z piszących osób dostała, jak to się wyraziła moja polonistka, 'pomroczności jasnej', i nikt z nich nie wyszedł nawet ponad 30 punktów. w dalszym ciągu jestem pewna, że to jakaś pomyłka :P albo głupi żart :P bo w ogóle najlepsze było to, że w pewnym momencie, gdy byłam w połowie pisania rozprawki, i nie śpieszyłam się ani trochę, gdyż byłam święcie przekonana, że mam jeszcze 45 minut, nagle polonistka oznajmiła: 'no, to macie jeszcze 15 minut' - aż mnie zmroziło, już w ogóle niezbyt myślałam, co piszę, byle tylko skończyć, wydawało mi się, że same głupoty napisałam z tej rozprawce - a tu co? najlepszy wynik :/ i do tego spitoliłam coś w rozbiorze zdania, i naprawdę nie rozumiem skąd się wzięły te 43 punkty :| no w każdym razie będę się musiała znów stresować na drugi etap... ale w sumie to dobrze, może się dostanę do tego liceum co bym chciała... mam nadzieję, bo inaczej cały wysiłek poszedłby na marne.

jutro sprawdzian z biologii. nic nie umiem. chyba na to zlewam.

song for now... moonlight 'irish coffee'

warkaa 2004-11-05 00:37:11
skomentuj (7)
urodzinki...
no, prawdę mówiąc nie dzisiaj, tylko wczoraj były moje urodziny [nie ma to jak mieć urodziny w hellow... to znaczy,w halloween :P ] ale że wczoraj zapomniałam o tym napisać, to piszę dzisiaj :] heh, może to dlatego, że jakoś niespecjalnie czułam, że mam urodziny... nie wiem dlaczego. no ale nic, nie będę narzekać. :> 3majta się ludziska i módlcie się za mnie w środę bo mam olimpiadę z polskiego i aż mnie ciary przechodzą na samą myśl :]

song for now... my dying bride 'sear me MCMXCIII'

warkaa 2004-11-01 23:07:28
skomentuj (3)


* * *
- design by
Michelle -